Narodzenie Pańskie - cudne święta

Świeta, święta i po świętach... Tak zwyczajowo powtarzamy te słowa i pewnie jest w tym wiele racji. Jednocześnie nie potrafią one oddać tego, co najistotniejsze. Co sie wydarzyło w tych szczególnych dniach i co pozostanie w naszej pamięci.

Dla mnie osobiście zawsze czas świetowania mierzy się tym, co sie wydarzyło - jako coś dobrego, wyjątkowego - w tym właśnie czasie i w tym miejscu, gdzie byłam czy byłem. I wtedy ma to sens albo niekoniecznie. Mój dom, moja rodzina, moja parafia, moja wieś czy moje miasto i moja ojczyzna. To właśnie tam rozgrywa się Narodzenie Pana, który do mnie przychodzi i ze mną chce pozostać.

Teraz możemy zatem ocenić, czy Maleńka Miłość narodziła się we mnie i w moim miejscu życia? Czy Jezus mnie, mój dom i moją rodzinę odnalazł? Czy myśmy Go odnaleźli?

Pomyśl! A ja tymczasem dziękuję wszystkim, którzy troske swoją ogromną wykazali, żeby przygotować te cudne świąteczne dni w naszej wspólnocie parafialnej w Sarbiewie. Wszystkim za ich dary i trud składam podziękowanie: ofiarodawcom choinek, dekoracji świątecznych, tym którzy budowali żłóbek, sprzątali i dekorowali naszą świątynię, młodzieży i dzieciom przygotowującym czuwanie i jasełka, pani Katechetce, lektorom i służbie liturgicznej, tym, którzy dbali o żywe zwierzątka przy żłóbku i wszystkim Parafianom i naszym Gościom. Serdeczne Bóg zapłać!!!

  • P1070848
  • P1070858
  • P1070863
  • P1070872
  • P1070875
  • P1070878